Oczy szeroko otwarte ciekawostki wynajdują ;)
witajcie!
to nie koniec tematu ścianowego ;)
dzisiaj odwiedzając sklep ze starociami zauważyłam w kącie coś dziwnego - długą listwę z żabkami. uwielbiam odnajdywać nowe zastosowanie dla przedmiotów, więc poczułam impuls - to będzie świetna decha na zdjęcia/grafiki! w momencie zakupu dopiero mnie uświadomiono, że to starodawny karnisz, ale wybrakowany przecież. powiedziałam, ze to nie szkodzi, bo ja i tak niego zrobię coś kompletnie innego ;)
dechę umyłam, skróciłam, przeszlifowałam i zaolejowałam. przykręciłam uchwyty z tyłu i zawiesiłam nad komodą. oczywiście natychmiast na komodzie powstała nowa aranżacja, nie mogło być inaczej ;)
no i mam fajny gadżet, ułatwiający częste zmiany :)
mało świątecznie u mnie w tym roku, sama nie wiem dlaczego, minimalizm się wdarł hmm ;)
5 komentarze
Genialny pomysł na wykorzystanie starego karnisza!!! Brawo!!!
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt Sandro!
:)
Świetny ten karnisz! Każdemu by się taki przydał... ;) Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńA mnie uwagę przykuła 'tabliczka' o synu i córce :D :D pozdrawiam i zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńZnalazlas Piekna perelke :)) I suuper ja wykorzystalas :) Pieknie wyszlo :) Zdrowych Radosnych Pogodnych Swiat Ci Zycze :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :)
OdpowiedzUsuńKarnisz jak karnisz!
OdpowiedzUsuńChoć nie powiem - efektowny, w tym całym anturażu. Ale z takim żabkami, jak te Twoje, (co to je doń przypięłaś) to trzeba chyba pilnować całej dzielnicy! Jeśli udało mi się dobrze zrozumieć przekaz okołokarniszowy. Pozdrawiam ciotecznie.
Śwagier
będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)